|
13
grudnia 2008 r. odbędzie się mecz, kończący rok, który był przełomowy dla
polskiego światka lacrosse, najszybszej gry na dwóch nogach.
Ale zacznijmy od tego czym
właściwie jest lacrosse, bo zapewne wielu z Was słyszy tę nazwę po raz pierwszy
w życiu. Jest to gra zespołowa
mająca swoje korzenie w kulturze Indian, uważana za pierwszy narodowy sport
amerykański. Na przestrzeni wieków zasady i ogólny wygląd były wielokrotnie
modyfikowane, jednak podstawy pozostały te same.
Lacrosse jest sportem,
w którym kontakt fizyczny oraz swego rodzaju brutalność i przemoc odgrywają
bardzo ważną rolę, dlatego zawodnicy wyposażeni są w kaski oraz komplet
ochraniaczy na ciało i zęby. Głównym narzędziem gry są specjalne kije,
zakończone plastikowa rakietą, za pomocą których gracze podają piłkę między
sobą, a głównym celem jest wbicie jej do bramki przeciwnika.
Istnieją 2
odmiany lacrosse: box lacrosse oraz field lacrosse. Różnią się one między innymi liczbą
graczy na boisku, wynosi ona kolejno 6 i 10 osób w każdej z 2 drużyn.
Lacrosse
jest bardzo popularnym sportem na świecie. Od wielu lat są rozgrywane
mistrzostwa poszczególnych kontynentów, jak i Mistrzostwa Świata, jednak do
Polski dotarł od dopiero w 2007 roku,
kiedy powstał, jeszcze nie oficjalnie, pierwszy polski klub „Kosynierzy
Wrocław”. Równolegle do nich swoja działalność rozpoczęli „Poznań Hussars”, a
jakiś czas potem „Dragoni Szczecin” i „Grom Warszawa”.
Liczba entuzjastów
tego sportu w Polsce rośnie, dlatego też w 2009 r. planowane jest utworzenie
Polskiej Kadry Narodowej na Mistrzostwa Świata Lacrosse, które odbędą się w
Manchesterze latem 2010 r. Obecnie we wrocławskiej drużynie
Kosynierów jest ponad 20 zawodników, jednak chłopaki otwarci są na nowych
członków, którzy mają chęci i będą w stanie poświęcać swój czas 2-3 razy w
tygodniu na treningi.
Jako uczestnik kilku
meczów i treningów zachęcam do uczestnictwa w takim wydarzeniu. Jest to gra
bardzo widowiskowa i liczy się tu głównie szybkie tempo i dynamika gry, więc na
pewno nie będziecie się nudzić, a jest to możliwość zobaczenia czegoś nowego, a kto wie, może nawet
rozpoczęcia współpracy z wrocławskim klubem.
(więcej na stronie www.kosynierzy.pl)
|